Agata - autorka kursu malowania intuicyjnego

puść i
zaufaj

6 tygodni magii
malowania intuicyjnego

dla kobiet, które chcą puścić potrzebę kontroli każdego kroku i otworzyć się na zaufanie do procesu twórczego i do życia.

Start 7 wrześniaRozpocznij Podróż

Być może tęsknisz za tworzeniem
pełnym wolności…

Chcesz malować, ale nie wiesz, jak zacząć. Pociąga Cię myśl o zanurzeniu dłoni w farbie, zabawie kolorami i radości tworzenia. Zanim jednak usiądziesz przed płótnem, pojawiają się wątpliwości:

„Czy ja się w ogóle nadaję do malowania?”

„Czy nie lepiej w tym czasie zrobić coś pożytecznego?”

A może malujesz już od jakiegoś czasu. Zaczynasz bez większego problemu, ale później przychodzi moment, w którym każdy kolejny ruch zaczynasz analizować:

„Czy to ma sens?”

„Czy kolory do siebie pasują?”

„Czy nie zepsuję tego, co już jest?”

„Jak powinien wyglądać efekt końcowy?”

„A jeśli właśnie marnuję materiały?”

Zanim obraz zdąży się rozwinąć, pojawia się ocenianie, poprawianie i próba przewidzenia wszystkiego z góry.

Niezależnie od tego, czy stoisz przed pierwszym płótnem, czy masz już za sobą wiele obrazów... być może tęsknisz za tym samym.

Za czystą przyjemnością tworzenia. Za momentem, w którym możesz zanurzyć się w tworzeniu i zrelaksować. Kiedy kolejny ruch wynika z ciekawości, a nie z potrzeby kontrolowania każdego kroku. Kiedy nie musisz od początku wiedzieć, dokąd zaprowadzi Cię obraz.

Bo właśnie wtedy zaczyna dziać się coś niezwykłego. Obraz przestaje być tylko czymś, co próbujesz stworzyć zgodnie z planem. Zaczyna Cię prowadzić.

Zobacz, jak wygląda malowanie bez planowania każdego kroku.

Pokaż mi, jak to działa
Szpachelka z pomarańczową farbą

Obraz często wie
więcej niż my

To właśnie najbardziej fascynuje mnie w malowaniu intuicyjnym. Po kilkunastu latach malowania nadal nie wiem, jaki obraz powstanie.

Zaczynam z intencją — czymś, co jest we mnie żywe: pragnieniem większego spokoju, odwagi czy zaufania. Czasem mam też wstępną wizję, ale nie próbuję się jej kurczowo trzymać.

W pewnym momencie obraz zaczyna odpowiadać po swojemu. Pojawiają się kolory, symbole i kierunki, których wcześniej nie planowałam.

I właśnie to jest dla mnie magia tego sposobu tworzenia. Kiedy przestaję kontrolować każdy kolejny ruch, robi się miejsce na coś, czego sama nie byłabym w stanie wcześniej wymyślić.

Obraz ze skarabeuszem na sztaludze

Kiedy odważysz się puścić,
obraz zaczyna prowadzić

Ostatnio usiadłam do obrazu, który miał być inspiracją do nowego projektu.

Miałam szkic. W głowie wszystko było już poukładane. Miała powstać prosta, minimalistyczna forma. Po kilku minutach obraz zaczął sam „iść” w zupełnie inną stronę. Przez kolejne dni tylko za nim podążałam.

Na końcu patrzył na mnie wielki skarabeusz.

Nie planowałam go. Po prostu wyłonił się z procesu.

Do dziś ten obraz przypomina mi o odradzaniu się. O puszczaniu tego, co już mi nie służy. O odwadze, by zrobić miejsce na coś nowego.

To nie jest wyjątkowa historia jednego obrazu.
Takie momenty przytrafiały się wiele razy — zarówno mnie, jak i kobietom, które uczestniczyły w moich warsztatach.

Jak praktykujemy puszczanie kontroli i zaufanie procesowi

Nie zaczynamy od nauki technik ani od planowania obrazu.

Najpierw tworzymy warunki, w których łatwiej wyjść z analizowania, wrócić do ciała i usłyszeć własny impuls. Pomagają w tym proste praktyki z oddechem, ruchem i twórczym rozruchem.

Rozruch warsztatu malowania intuicyjnego

Potem zaczynasz malować z intencją, ale bez gotowej wizji obrazu.

Prowadzę Cię przez ten proces warstwa po warstwie. Nie zostajesz sama z pytaniem, co zrobić dalej, kiedy obraz zaczyna się zmieniać, pojawia się chaos albo tracisz z nim kontakt.

Czasem przychodzi lekkość i zachwyt. Czasem obraz idzie w kierunku, którego zupełnie się nie spodziewałaś. A czasem wraca ocenianie, potrzeba poprawiania albo myśl: „chyba to zepsułam”.

I właśnie te momenty są ważną częścią warsztatu.

Bo łatwo powiedzieć sobie: „puść kontrolę i zaufaj”, kiedy wszystko płynie. Znacznie trudniej zrobić to wtedy, kiedy patrzysz na własny obraz i naprawdę nie wiesz, co dalej.

W takich momentach masz moje wsparcie. Na Kręgach i w grupie możesz pokazać mi swoją pracę, opowiedzieć, co dzieje się w Twoim procesie, i skorzystać z mojego spojrzenia. Pomagam Ci zauważyć moment, w którym wracasz do starych nawyków, i znaleźć sposób, żeby znów wejść w kontakt ze sobą i obrazem.

W trakcie warsztatu przeprowadzę Cię w ten sposób przez tworzenie dwóch własnych obrazów z intencją.

"

Zabieram z tego kursu ruch ciała przenoszący się na ekspresję np. w malowaniu, uwolnienie malarskich technik na pewną swobodę i indywidualność, uświadomienie warstw , etapów w malowaniu obrazu

Ola Soroka
"

Nauczyłam się akceptacji tego, co przychodzi, bez obawy, bez presji i w słuchaniu siebie.

Agata Kunicka-Zyzman
"

Zabieram odblokowanie, wyluzowanie, fokus na ciele raczej niż myślenie jeszcze przed podejściem do obrazu.

Ewa Stachowska

Co może się zmienić po tych 6 tygodniach?

Być może dzisiaj farby czekają, a Ty wciąż odkładasz moment, w którym naprawdę zaczniesz.

A może malujesz już od dawna, ale coraz częściej zamiast swobody pojawia się analizowanie, poprawianie i pytanie: „Czy to jest dobre?”.

Po sześciu tygodniach możesz mieć za sobą zupełnie inne doświadczenie tworzenia.

Doświadczyć więcej frajdy i swobody w malowaniu. Pobawić się kolorem, ubrudzić ręce, eksperymentować i tworzyć bez ciągłej presji, że obraz musi być dobry albo do czegoś prowadzić.

Zobaczyć, jak to jest naprawdę puścić kontrolę przy płótnie. Nie planować każdego ruchu i nie próbować od początku przewidzieć efektu końcowego. Zauważać moment, w którym kontrola wraca, i coraz częściej pozwalać sobie jej nie słuchać.

Doświadczyć większego zaufania do siebie i do procesu twórczego. Zrobić kolejny ruch, nawet jeśli jeszcze nie wiesz, dokąd zaprowadzi Cię obraz. Sprawdzić na własnej skórze, co pojawia się, kiedy zamiast szukać „właściwej” odpowiedzi, podążasz za swoim czuciem i ciekawością.

Zostać z obrazem również wtedy, kiedy pojawia się chaos, zwątpienie albo wewnętrzny krytyk. I zobaczyć, że taki moment nie musi oznaczać końca. Możesz przejść przez niego i odkryć coś, czego wcześniej nie byłaś w stanie zaplanować.

Łatwiej zaczynać. Jeśli do tej pory malowanie kończyło się na kupowaniu materiałów albo czekaniu na odpowiedni pomysł, będziesz miała własne doświadczenie siadania przed płótnem i robienia pierwszego ruchu bez gotowej wizji.

Stworzyć dwa własne obrazy z intencją i przejść z nimi całą drogę: od pierwszego śladu, przez momenty lekkości i chaosu, aż do miejsca, w którym poczujesz, że obraz jest gotowy. Doświadczyć też tej szczególnej magii tworzenia z intencją — kiedy zaczynasz z czymś, co jest dla Ciebie ważne, a potem obserwujesz, jak obraz odpowiada po swojemu: przez kolory, symbole i kierunki, których wcześniej nie mogłaś zaplanować.

Kontrola, zwątpienie czy wewnętrzny krytyk mogą czasem wracać.

Po tych sześciu tygodniach będziesz już jednak wiedziała z własnego doświadczenia, że nie musisz czekać, aż znikną, żeby tworzyć dalej.

A z czasem możesz zauważyć, że to doświadczenie zaczyna pojawiać się również poza pracownią.

To, czego doświadczasz przy płótnie, zaczyna przenosić się także do życia

Zdjęcie autorki w pracowni

Z czasem okazuje się, że ta praktyka nie kończy się przy płótnie.

Za każdym razem, kiedy wybierasz odważniejszy kolor, przemalowujesz fragment, do którego byłaś już przywiązana, albo zostajesz przez chwilę z chaosem, zamiast od razu próbować go naprawić, Twoje ciało zbiera nowe doświadczenia.

Odkrywa, że nie musi znać całego obrazu. Że może puścić potrzebę kontrolowania efektu końcowego, podążyć za czuciem i zrobić coś odważnego, nawet jeśli jeszcze nie wie, dokąd zaprowadzi je kolejny krok.

I właśnie dlatego coś zaczyna zmieniać się także poza pracownią.

✨

Łatwiej wysłać swoją ofertę, choć nie jest jeszcze idealna.

✨

Łatwiej rozpocząć wymarzony projekt, mimo że pojawia się lęk.

✨

Łatwiej powiedzieć głośno, czego naprawdę pragniesz, zanim będziesz mieć pewność, że się uda.

✨

Łatwiej powiedzieć "tak" temu, co naprawdę Cię woła, nawet jeśli nie znasz jeszcze całej drogi.

Strach, czy opór nie znikają od razu. Zmienia się jednak to, czego doświadcza Twoje ciało. Odkrywa, że może wybrać odważniej, puścić to, do czego zdążyło się przywiązać, zostać przez chwilę z chaosem i poradzić sobie z tym, co pojawi się dalej. Uczy się, że może czuć się bezpiecznie również wtedy, gdy nie kontroluje każdego kroku.

Dzisiaj sama jestem w takim miejscu życia, w którym ta praktyka daje mi ogromne wsparcie. Nie znam jeszcze całego obrazu. Nie wiem, dokąd prowadzi mnie życie i wymarzony projekt. I łapię się na tym, że mój umysł wciąż chciałby znać odpowiedzi wcześniej. Po raz kolejny uczę się ufać, że wystarczy zobaczyć kolejny krok. I że życie potrafi zaprowadzić mnie dalej, niż sama byłabym w stanie to zaplanować.

Dlatego malowanie intuicyjne jest dla mnie czymś więcej niż sposobem tworzenia obrazów. Jest praktyką puszczania kontroli i zaufania kolejnemu krokowi — najpierw przy płótnie, a z czasem także w życiu.

"

Przemalowałam mój obraz wiele razy. Za każdym razem obserwując zmianę. Zmiany w życiu i na obrazie wydarzały się jednocześnie. Cudownie było obserwować to co się wydarza. Mimo że obraz jeszcze nie skończony czuję że każdy etap pchał mnie do przodu. Każda kreska, każde pociągnięcie pędzla było ważne bo zbudowało głębię i wnętrze obrazu. Nie widać tego na zewnątrz. Ale czuć w energii.

Anna Kaczor

A co, jeśli utkniesz?

To się zdarza.

Jednego dnia patrzysz na obraz i czujesz zachwyt. Następnego masz ochotę wszystko zamalować.

Pojawiają się myśli:

  • „Co ja właściwie robię?”
  • „Przecież to nie ma sensu.”
  • „To się już nie uda.”

W takich momentach najłatwiej wrócić do kontroli albo odłożyć obraz i już do niego nie wrócić.
Dlatego podczas warsztatu możesz po prostu napisać: „Utknęłam”.

Przyjrzymy się razem temu, co wydarzyło się na płótnie i w Tobie. Czasem potrzebujesz zobaczyć obraz z innej perspektywy. Czasem przypomnieć sobie swoją intencję. Czasem znaleźć odwagę do ruchu, którego sama nie zrobiłabyś, bo za bardzo boisz się stracić to, co już powstało.

Na warsztatach widziałam wiele obrazów, które przechodziły przez etap totalnego chaosu. Jeden z nich na pewnym etapie zamienił się niemal w całości w kolorystyczne błoto. Wydawało się, że wszystko poszło za daleko.

A jednak właśnie ten etap stał się początkiem kolejnej warstwy. Finalnie powstał bardzo żywy obraz z głębią, której nie byłoby bez wcześniejszego chaosu.

To właśnie takich momentów nie musisz przechodzić sama.

Zobacz przykładową drogę jednego z moich obrazów:

Początek
Warstwa 1

Początek

Etap chaosu
Warstwa 2

Etap chaosu

Wyłonienie
Warstwa 3

Wyłonienie

"

Dzięki kursowi nauczyłam się stawiać odważne kroki poprzez przemalowywanie kolejnych warstw, w zaufaniu, że to co nadejdzie, będzie o wiele lepsze i trafniej mnie wyrażać.

Agata Kunicka-Zyzman
"

Pozwolenie sobie na etap chaosu na obrazie oznacza, że nastąpił we mnie przełom i wyzbyłam się zachowawczości.

Alicja Brzęś
Zdjęcie autorki z pędzlem

Dlaczego wierzę
w tę praktykę

Ponad dekadę temu doświadczyłam bardzo bolesnego wypalenia zawodowego. Zostawiłam dotychczasowe życie i zaczęłam szukać drogi powrotu do siebie. Właśnie wtedy trafiłam na malowanie intuicyjne. Pamiętam, jak bardzo różniło się od wszystkiego, co znałam wcześniej.

Nie musiałam wiedzieć, jaki będzie efekt końcowy. Nie musiałam niczego udowadniać. Mogłam po prostu zrobić kolejny krok. I wreszcie odpuścić kontrolę.

Malowanie towarzyszyło mi przez kolejne lata. Przechodziło ze mną przez różne etapy życia. Im dłużej malowałam, tym bardziej fascynowało mnie jedno. Najbardziej żywe obrazy nigdy nie były tymi, które próbowałam zaplanować.

Powstawały wtedy, kiedy odważyłam się puścić moją wizję, czy potrzebę kontroli i zaufać temu, co chciało wyłonić się z procesu. Do dziś właśnie to najbardziej kocham w malowaniu intuicyjnym.

To moment, w którym obraz zaczyna prowadzić mnie dalej, niż sama potrafiłabym go wymyślić. I właśnie tym doświadczeniem chcę podzielić się z Tobą.

Chcę stworzyć przestrzeń, w której sama będziesz mogła sprawdzić, co wydarza się, kiedy puścisz potrzebę kontrolowania każdego kroku i zaufasz procesowi twórczemu.

"

Kurs wspierał mnie w trudnym życiowym momencie. Malowanie otwierało dla mnie dawno nie odwiedzane przestrzenie gdzie czułam się błogo radośnie i bezpiecznie. Dziękuję Aga że przypomniałaś mi że mam takie miejsce i że ono zawsze na mnie czeka.

Anna Kaczor

Co pomoże Ci praktykować
„Puść i zaufaj”

Przez 6 tygodni będę prowadzić Cię przez tworzenie dwóch obrazów z intencją — warstwa po warstwie, także przez momenty, w których pojawia się zwątpienie, chaos albo potrzeba powrotu do kontroli.

Cały warsztat będzie miał swoją bazę w zamkniętej grupie na Facebooku. To tam znajdziesz wszystkie materiały, będziemy w kontakcie i będziesz mogła korzystać z mojego wsparcia w swoim rytmie.

  • Praktyki, które pomagają wyjść z analizowania i wrócić do ciała — krótkie ćwiczenia z oddechem, ruchem, muzyką, naturą i prostym tworzeniem. Możesz sięgnąć po nie przed malowaniem, kiedy czujesz napięcie albo trudno Ci zacząć.

  • Nagrania o malowaniu intuicyjnym — o pracy z intencją, kolorem, warstwami i o różnych momentach, przez które może przechodzić obraz. Pomogą Ci lepiej rozumieć to, czego doświadczasz podczas malowania, zamiast od razu uznawać, że coś robisz źle.

  • Nagrania mojego procesu malowania — zobaczysz nie tylko gotowy efekt, ale również momenty zawahania, przemalowywania i zmiany kierunku. Dzięki temu możesz zobaczyć, jak wygląda zaufanie w praktyce również wtedy, kiedy sama nie wiem jeszcze, dokąd prowadzi obraz.

  • Moje wsparcie i feedback na grupie — możesz pokazać pracę, zadać pytanie albo po prostu napisać: „Utknęłam”. Przyjrzymy się temu, co dzieje się w obrazie i w Twoim procesie, żebyś nie musiała sama szukać wyjścia w najtrudniejszym momencie.

Oprócz pracy na grupie spotkamy się trzy razy na żywo podczas Kręgów na Zoomie. To będzie przestrzeń na wspólną praktykę, pytania i rozmowę o tym, co wydarza się podczas tworzenia.

Wszystkie materiały na grupie pozostaną dostępne przez rok, żebyś mogła wracać do nich także po zakończeniu naszych sześciu wspólnych tygodni.

Najważniejsze informacje

Start:7 września
Czas trwania:6 tygodni
Baza warsztatu:zamknięta grupa na Facebooku, gdzie znajdziesz wszystkie materiały kursowe
Spotkania na żywo:3 Kręgi na Zoomie
Dostęp do materiałów:1 rok

Dodatkowo dostajesz 3 bonusy na twórczy start

  • 7 dni Rozruchu Twórczego z kursu „Przebudzenie Iskry Twórczej”7 krótkich praktyk wideo, które pomogą Ci ruszyć z miejsca, rozbudzić twórczą energię i wejść w tworzenie z większą lekkością i ciekawością.
  • Praktykę pracy z wewnętrznym krytykiemNagranie, do którego możesz wrócić, kiedy podczas tworzenia pojawia się ocenianie siebie i swojej pracy. Pomoże Ci zauważyć głos krytyka i wrócić do własnego czucia oraz tego, co chce powstać.
  • 11 promptów twórczych o Wolności11 krótkich praktyk, dzięki którym możesz pójść głębiej w temat, do którego prowadzi „Puść i zaufaj”: co dzieje się, kiedy jest mniej kontroli, a więcej przestrzeni na własną ekspresję, pragnienia i podążanie za tym, co naprawdę czujesz — w tworzeniu i w życiu.

Maila z dostępem do wszystkich bonusów otrzymasz w ciągu 24 godzin od zakupu warsztatu.

Inwestycja

1350 złpłatne w całości
3 x 550 złpłatne na raty

*Zakup ratalny Programu jest realizowany na zasadzie subskrypcji. Trzy raty wysokości 550 zł są pobierane automatycznie w co 4 tygodniowych odstępach, poczynając od pierwszej wpłaty. Po wpłaceniu ostatniej raty subskrypcja zostaje anulowana, co finalizuje proces zakupu.

"

Nie zastanawiałabym się dwa razy, to był najlepszy prezent jaki mogłam dać samej sobie. Otrzymałam ogrom wsparcia i paletę ćwiczeń, które pomogły mi zrzucić twórcze blokady i otworzyć się na frajdę płynącą z procesu twórczego. Zanim się obejrzałam, pozytywne zmiany zaszły również w innych aspektach mojego życia. Rozwinęłam relację ze sobą. Stworzyłam obraz mocy, który mnie wspiera w twórczej drodze.

Alicja Brzęś

Najczęstsze pytania

A jeśli nie potrafię puścić kontroli i wejść we flow?

To bardzo częsty punkt startu. Dlatego nie zaczynamy od malowania obrazu, tylko od prostych praktyk, które pomagają wrócić do ciała i zrobić pierwszy krok.

Flow zwykle pojawia się po drodze, nie na początku. Tak było u wielu moich kursantek, ale i u mnie, kiedy zaczynałam malować intuicyjnie, więc bardzo dobrze rozumiem tę wątpliwość i znam drogę z własnego doświadczenia.

Nigdy nie malowałam. Czy ten kurs jest dla mnie? Czy kurs jest dla osób, które już malują?

Nie potrzebujesz doświadczenia ani przygotowania plastycznego. Wystarczy ciekawość i gotowość do eksperymentowania. Na moich warsztatach były już osoby, które stworzyły u mnie swój pierwszy w życiu obraz i kontynuują malowanie.

Ten warsztat jest też dla osób, które już malują lub malowały, ale pragną odzyskać więcej swobody, świeżości i zaufania do własnego procesu twórczego. To również dla każdej twórczej kobiety, która tęskni za nowymi inspiracjami oraz za tym, by nie tworzyć w samotności.

A jeśli nie mam talentu plastycznego?

Na tym kursie nie potrzebujesz talentu, ani umiejętności plastycznych. Najważniejsze jest to, czy pragniesz tworzyć. Oraz to, jak się czujesz tworząc, i czego doświadczasz w tym procesie.

Tu nie ma czegoś takiego jak brzydki czy nieudany obraz. Obrazy, które powstają na moich kursach i warsztatach są wyjątkowe, żywe, każdy zupełnie inny, wypływający z serca kobiety, która go stworzyła. Czasami to są dzikie abstrakcje, pełne życia i energii, a czasami formy bardziej zorganizowane.

Wiele razy zdarzyło się, że kobieta, która była na kursie czuła od lat tęsknotę za malowaniem, jednak przez doświadczenia z lat dzieciństwa (bo np. pani od plastyki powiedziała kiedyś coś niemiłego) wstydziła się zacząć. Okazywało się, że czerpała mega przyjemność z samego tworzenia a na koniec i zachwyt nad tym, co powstało podczas tej podróży.

Na warsztacie nie pracujemy z talentem, tylko z praktyką tworzenia.

A jeśli mój wewnętrzny krytyk jest bardzo silny?

To jedna z najczęstszych rzeczy, z którymi kobiety przychodzą na warsztat.

Pokażę Ci praktyki, które pozwalają krytykowi odpuścić - zaangażujemy frajdę, pisanie automatyczne, malowanie brzydkich obrazków, czy rysowanie lewą ręką. Przeprowadzę Cię też przez praktykę spotkania ze swoim wewnętrznym krytykiem. Dla wielu kobiet, z którymi pracowałam, ta praktyka okazała się wsparciem nie tylko podczas malowania.

Dodatkowo wspiera nas w tym temacie praca z farbami akrylowymi, które pozwalają na wiele zmian i poprawki z pomocą nakładania kolejnych warstw, krok po kroku. Z czasem głos krytyka odpuszcza, kiedy widzi, że każda warstwa przynosi dowolny potencjał do przemalowania.

Czy potrzebuję zakupić jakieś specjalne materiały plastyczne?

Podstawowe materiały potrzebne na kursie to zwykłe farby akrylowe, kilka pędzelków, podobrazie płócienne (ewentualnie gruba tektura lub płyta pilśniowa), kredki/mazaki, szkicownik.

Na początek nie muszą to być profesjonalne artykuły dla plastyków. Listę rekomendowanych produktów (w wersji budżetowej oraz w wersji jakościowej) dostaniesz ode mnie przed startem kursu.

Czy będę musiała pokazywać swoje prace na grupie?

Nie. Możesz pokazywać swoje prace, zadawać pytania albo po prostu obserwować. Sama decydujesz, jak chcesz korzystać z przestrzeni grupy.

A jeśli nie chcesz już odkładać tego na później?

Pomyśl przez chwilę.

Ile obrazów nie powstało, bo lęk przed oceną nie pozwolił Ci usiąść przed płótnem?

Ile razy zaczynałaś, ale potrzeba zrobienia tego „dobrze” odbierała Ci całą przyjemność z tworzenia?

Ile pomysłów, pragnień i odważnych kroków odkładasz również poza pracownią, bo wciąż czekasz, aż będziesz pewna, że to właściwy moment i właściwa decyzja?

A teraz poczuj, jak mogłoby być inaczej.

Usiąść przed płótnem i po prostu zacząć.

Ubrudzić dłonie farbą. Pobawić się kolorem. Stracić poczucie czasu, bo dobrze Ci się tworzy.

Zrobić ruch, którego wcześniej byś nie zrobiła. Przemalować coś, do czego już się przywiązałaś. Puścić obraz, który miałaś w głowie, i zobaczyć, co chce pojawić się zamiast niego.

Nie dlatego, że przestałaś się bać. Tylko dlatego, że coraz bardziej ufasz sobie.

Nie wiem, jakie obrazy namalujesz.

Ale chciałabym, żebyś po tych sześciu tygodniach znała już to uczucie: radość tworzenia bez ciągłego oceniania siebie, odwagę, żeby puścić kontrolę, i ciekawość tego, dokąd zaprowadzi Cię kolejny ruch.

Jeśli czujesz, że nie chcesz już dłużej odkładać takiego tworzenia na później, „Puść i zaufaj” jest przestrzenią, w której możesz zacząć.